W tę sobotę miałam okazję wziąć udział w warsztatach D.I.Y w Rewalu wraz z marką Sinsay. Choć pogoda była naprawdę okropna, deszcz lał niemiłosiernie z nieba, to bawiłam się rewelacyjnie. Cudowna atmosfera, niesamowici ludzie oraz masa dobrego humoru nikogo nie opuszczała. Poznałam dwie fantastyczne blogerki - Maddinkę oraz Alinę. Dziewczyny są przesympatyczne i mam nadzieję, że uda nam się jeszcze kiedyś spotkać.
Zanim jednak udałam się na te warsztaty, dostałam od Sinsay pewne zadanie. W domu musiałam przerobić szorty oraz t-shirt od Sinsay według własnego uznania. Pole do popisu było ogromne, ale zadanie również nie należało do najłatwiejszych, ale jak się później okazało efekt końcowy był świetny.
fot. my and Alina
A poniżej możecie zobaczyć efekty mojej pracy:
w wersji oryginalnej spodenki wyglądały tak...
do przerobienia szortów potrzebowałam:
*domestosa
*kawałek niepotrzebnej szmatki, z której wycięłam serduszko
*woreczek foliowy
*nożyczki...
i zaczęłam odpruwać podwinięte nogawki...
tak wygląda jedna odpruta nogawka, efekt widać od razu...
i zabrałam się za drugą...
nogawki odprute, ale spodenki jeszcze nie gotowe...
odwracam szorty, do tylnej lewej kieszeni wkładam worek foliowy...
wycięte serduszko ze szmaty, namoczone w domestosie nakładam na kieszeń...
a dam jeszcze 'troszkę'...
szorty odkładam na 15 minut...
a po kwadransie, efekt zdumiewający...
szorty gotowe. :)
Teraz czas na t-shirt, w oryginalnej wersji wyglądał tak...
znów w ruch poszły nożyczki, aby rozpruć jeden z boków koszulki (ok. 10cm)...
bok rozpruty, już prawie gotowe...
teraz wystarczy tylko zawiązać supełek...
i t-shirt gotowy. :)

Hej, hej :) Również było miło Ciebie poznać, tym bardziej, że często tu zaglądam i dlatego Ciebie skojarzyłam od razu :)) Pozdrawiam i do zobaczenia następnym razem :)
OdpowiedzUsuńfajny event super DIY
OdpowiedzUsuńSuper pomysly i wykonanie!
OdpowiedzUsuńSuper event, a przeróbka spodenek rewelacyjnie Ci wyszła! :)
OdpowiedzUsuńBardzo fajna impreza, a szorty i koszulka wyszły Ci świetnie!:)
OdpowiedzUsuńświetne DIY :)
OdpowiedzUsuńCzęsto kupuję w Sinsay i bardzo lubię ich ciuchy :) Twoje przeróbki są świetne ;) Szczególnie serduszko :)
OdpowiedzUsuńświetny event ;)
OdpowiedzUsuńAle super! To serduszko na spodenkach jest urocze ;)
OdpowiedzUsuńMega dobry pomysl na DIY :-)
OdpowiedzUsuńwow ! świetnie !!!!!
OdpowiedzUsuńspodenki mega !!
obserwuję ;* pozdrawiam cię cieplutko !
Jestem nowa wiec zapraszam do mnie ;)
http://claudynix.blogspot.com
serduszko wyszło Ci niesamowicie, chyba muszę wykorzystać ten patent :)
OdpowiedzUsuńwow, podziwiam ;o
OdpowiedzUsuńwww.casprzet.blogspot.com ;)) - obserwujemy?
fajna akcja :)
OdpowiedzUsuńObie rzeczy cudownie Ci wyszły:))
OdpowiedzUsuńAle super, tez z chęcią wybrałabym się na takie warsztaty :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do siebie ♥
spodenki wyszły genialnie <3
OdpowiedzUsuńBardzo inspirujący post, ja też lubię przerabiać ubrania.
OdpowiedzUsuńszorty wyglądają mega! Te serce przeurocze ;)
OdpowiedzUsuńświetnie ,również zostałam zaproszona i będę brała udział :D
OdpowiedzUsuńAle czadowe te szorty Ci wyszły, nie wiedziałam, że domestos ma aż taką moc! :) hehe koniecznie będę musiała wypróbować i pokombinować coś z moimi starymi szortami, by tchnąć w nie nowe życie :) hehe pozdrowionka :)
OdpowiedzUsuńHej! Kurczę ja byłam w Rewalu w piątek, a z chęcią bym Cię poznała :( szkoda, że się nie spotkałyśmy.
OdpowiedzUsuńSuper przeróbka szortów z tyym serduszkiem! :)
Pozdrawiam! :*
Swietny pomysł z tymi szortami! Zapraszam do siebie. Byloby mi bardzo miło gdybys poklikala w linki pod zdjęciami. Bardzo mi na tym zależy. patyskaa.blogspot.be
OdpowiedzUsuńŚwietna sprawa z takimi warsztatami :)
OdpowiedzUsuńSama chciałabym w czymś takim wziąć udział :)
Też lubiłam kiedyś bawić sie z wybielaczem :)
OdpowiedzUsuńGENIALNIE KOCHANA!!! WYSZŁO PETARDAAA
OdpowiedzUsuń♡♡♡
pozdrawiam:*
Ola
Szorty wyglądają rewelacyjnie! pozdarwiam! :)
OdpowiedzUsuńfajnie przerobiłaś spodenki ;)
OdpowiedzUsuńbardzo fajne przeróbki! :)
OdpowiedzUsuńhttp://piece-of-her-life.blogspot.com