czwartek, 30 sierpnia 2012

Mój styl!

Cześć Kochane Serduszka! ;* Dzisiaj Wam troszkę muszę ponarzekać. Jestem zła a wręcz mogę rzec, że wściekła! Po pierwsze już naprawdę moje wakacje dobiegają końca, a czuję, że dopiero teraz świetnie mogła bym się bawić! A po drugie ostatnio cierpię na brak humoru...może jest to spowodowane pierwszym powodem mojej złości, może tym, że nadchodzi jesień, a co za tym idzie - depresja lub nie wiem naprawdę jaki jest tego powód! :( Oby mi jak najszybciej minęło, bo chyba nie wytrzymam!
Każdego roku, gdy kończą się wakacje powtarzam sobie, że od pierwszego dnia będę się 'uczyć', by nie narobić sobie mega zaległości! Ale jak to zawsze bywa i zawsze sobie powtarzam 'od jutra będę się uczyć' i tak przez cały rok do następnych wakacji. Ale może tym razem uda mi się w tym wytrwać, w końcu chcę spełniać swoje marzenia i powoli wytrwale realizuje je wszystkie po kolei, a właśnie jednym z nich są dobre wyniki w nauce! Tak wiem, może dla niektórych to głupie marzenie, ale nie dla mnie. Myślę, że nie ma większej satysfakcji jak zadowolenie z siebie i myśl, że wszystko poszło po naszej myśli! :)
Jutro bądź w sobotę w końcu wybieram się na zakupy, mam ochotę zaszaleć i na szczęście mam z czym! Nie ma to jak przypływ gotówki... ;D 'Pieniądze szczęścia nie dają...', ale zrobione za nie zakupy już tak! :)
Dzisiaj u mnie była straszna pogoda cały dzień pochmurno, ale cholernie duszno (zresztą do tej pory tak jest). Szkoda, że tak szybko robi już się ciemno, niestety zbliża się już jesień! :(
Zazwyczaj, gdy tworzę stylizacje mam w głowie kilka wyrazów 'ma być kobieco, elegancko i wygodnie' i myślę, że każda mój zestaw na tym się opiera! Dzisiaj wybrałam białą bluzkę w szare mazaje, czarne spodnie, czarne koturny i beżową torebkę. Całość dopełniły jedynie małe złote kolczyki i pierścionek. W takie strasznie duszne dni nie lubię przesadzać z biżuterią! ;P
Pozdrawiam! ;)

Ps. Jak obiecałam dzisiaj wyniki konkursu na najlepszą moją stylizację. Zdecydowanie wygrał numer 5! :)









niedziela, 26 sierpnia 2012

Panterka i czerń!

Cześć Gwiazdy! :) Pogoda u mnie każdego dnia jest inna. Raz jest deszczowo, szaro i zimno, a innym razem słonecznie i wietrznie. Dziwna jest ta pogoda, ale nic na to nie poradzimy, przecież zbliża się już niestety jesień, a tak naprawdę nie zdążyłam poczuć lata...
W poniedziałek dopadło mnie przeziębienie i za cholerę nie chce mnie puścić...zatkany nos, ból głowy i mega chrypka (chyba niedługo całkiem stracę głos), choroba dopadła mnie prawdopodobnie po weselu, na którym było fantastycznie gorąco i co chwilę chłodziłam się przy wiatraku i teraz muszę się męczyć z katarem! :(
Wakacje całkowicie dobiegają końca, dosłownie został mi tylko tydzień. Jestem naprawdę załamana, w końcu w domu jest tak fajnie. Spanie do południa, leniuchowanie i siedzenie po nocach przeglądając Wasze blogi! Od września będę jedynie żyć od weekendu do weekendu i wyszukiwać co rusz jak najwięcej wolnego! Niestety od samego początku muszę zabrać się porządnie do pracy, by później nie mieć żadnych zaległości, ale jak to wyjdzie w praktyce to się okażę! Póki co chcę wykorzystać ten tydzień od deski do deski, by później nie mieć wyrzutów sumienia, że mogłam przecież tak świetnie wykorzystać ten już ostatni tydzień wakacji. W sumie jest to święta prawda, że wakacyjna zabawa zaczyna się dopiero pod koniec tego lenistwa! :D Nie przychodzi mi nic innego, jak tylko czekać na kolejne dwumiesięczne leniuchowanie! ;P Ale póki na dobre pożegnam się z wakacjami czekają mnie rewelacyjne zakupy, które zacznę już od poniedziałku! Czuję, że nikt inny prócz mojego portfela na tym nie ucierpi! ;D
W dzisiejszym pochmurno-słonecznym dniu wybrałam czarną spódniczkę z baskinką, którą połączyłam z moją koszulką DIY (tak wiem, ostatnio bardzo się Wam ona spodobała). Całość dopełniły złote dodatki, buty a'la lity w panterkę i kopertówka z Bershki! :) Zestaw prosty i wygodny, ale przede wszystkim w moim stylu!
Pozdrawiam, buziaki! ;*







czwartek, 23 sierpnia 2012

Roczek!

Cześć Kochani! ;)
Dzisiaj ten oto blog obchodzi swoje pierwsze urodziny, ale nie ostatnie! :)
Ta strona to coś więcej niż zwykły blog szafiarski, uważam, że jest to mój mały wirtualny pamiętnik, do którego dostęp mają moi czytelnicy. Uważam, że za parę lat będzie miłym wspomnieniem, gdy będę mogła do niego zajrzeć!
Przede wszystkim chciałabym podziękować Wam, czyli moim czytelnikom. Za to, że codziennie zaglądacie tutaj z nadzieją, że coś nowego się pojawiło. Dziękuje także, za wszystkie komentarze i opinie jakie wyrażacie na mój temat oraz za te setki maili z pytaniami! Strasznie jest mi miło, że mnie wspieracie! ;* Zakładając bloga nie myślałam, że będziecie Wy i że ja to jeszcze bardziej pokocham! :)
Z racji takiej, że chciałabym podsumować ten cały rok wybrałam kilkanaście moich ulubionych stylizacji i chciałabym abyście wybrali tę jedną jedyną najlepszą! ;D Od dzisiaj przez cały tydzień, pod tym postem w komentarzach proszę umieszczać numerek ze zdjęcia! ;P
Jeszcze raz Wam dziękuje za to, że jesteście! <3








wtorek, 21 sierpnia 2012

Weselny klimat...;P

Cześć Słoneczka! Nowy post miał być już wczoraj, ale niestety nie byłam w stanie tego zrobić! ;P Wczorajszy dzień odpoczywałam po weselu i poprawinach. Mogę Wam powiedzieć, że to jedno z lepszych wesel, na których mogłam do tej pory być! ;) Panna młoda miała przepiękną białą suknie do samej ziemi z ciągnącym się ogonem, po prostu wyglądała obłędnie! :D Oczywiście Pan młody nie odstawał od swojej małżonki, ale wiadomo, że to ona błyszczała na tym ślubie! :D Atmosfera na weselu była wyśmienita, nie było podziału na gości, szybko wszyscy się poznali i rewelacyjnie bawili się do białego rana! :P Orkiestra co jakiś czas wymyślała to nowe zabawy dla gości, by nikt nie siedział przy stole! Przyznam się, że na weselu tańczyłam do białego rana i wyszłam jako jedna z ostatnich gości i w niedzielę była powtórka! Do dzisiaj dochodzę do siebie! Ale było warto! ;P Z racji tego, że większą część nocy przetańczyłam nie mam zbyt dużo zdjęć, zresztą była to impreza mega rodzinna i nie mogę opublikować większość zdjęć, muszę zachować ten dystans mojego życia prywatnego! :)
Pozdrawiam! ;*





Lampiony były rewelacyjnym dodatkiem do zabawy, nie tylko para młoda miała przyjemność puścić lampion ale i goście też! :)


środa, 15 sierpnia 2012

Koturny w zbożu!

Cześć Kochani! Na samym początku chciałabym Wam podziękować, za to, że się o mnie martwicie i życzyłyście mi szybkiego powrotu do zdrowia! :) Na szczęście moje gardło jest już zdrowe, w miarę szybko je uratowałam!  
Ostatnio staram się każdy dzień zaplanować i maksymalnie wykorzystać (w końcu kończą się już wakacje), zakupy też już zostały zaplanowane na ostatni tydzień sierpnia, więc będzie zakupowe szaleństwo! :P
Dzisiejsze popołudnie postanowiliśmy spędzić za miastem na łonie natury! Pogoda jest rewelacyjna, cieplutko i przyjemnie, mimo tych okropnych chmur na niebie! :)
Parę dni mnie nie było na blogu, gdyż załatwiałam wszystkie najpotrzebniejsze sprawy! Ale już do Was wracam ze zdwojoną siłą! :D Chociaż w weekend też będę niedostępna, gdyż idę na wesele, a później na poprawiny! Ale nie martwcie się, postaram się zrobić mnóstwo zdjęć, które w poniedziałek Wam pokażę! :D
A co do dzisiejszego zestawu to jest bardzo prosty! Sukienka kawowo-czarna ze słodkim kołnierzykiem do tego czarne, niebotycznie wysokie koturny (tak to o nich mowa w tytule, wybrałam się w tych wysokich butach i latałam w nich w zbożu, nie było wcale łatwo, ale w końcu dla chcącego nic trudnego!) i złote dodatki! A i bym zapomniała koniecznie kopertówka! :D
Pozdrawiam! :) Dziękuje Wam za wsparcie! :*












piątek, 10 sierpnia 2012

Asymetria

Cześć Kochani! No i stało się. Miałam kilka miesięcy spokoju i znów to do mnie wróciło. A mianowicie mam chyba anginę ;/ tak wiem, wiem latem jest ona częstym zjawiskiem - niestety! Przedwczoraj obudziłam się ze strasznym bólem gardła, a moje migdały z minuty na minutę robiły się co raz większe... Oczywiście ja, jak to bywa najmądrzejsza, postanowiłam sama zająć się moim gardłem łykając co chwilę jakieś tabletki by ulżyły mojemu gardłu....ale przy tak silnej i bardzo rozwiniętej anginie nic nie pomagało i musiałam sięgnąć po antybiotyki ;/ Na szczęście ich działanie jest natychmiastowe i dziś czuję się znacznie lepiej! :) Muszę i to jak najszybciej wybrać się na zakupy. Potrzebuję kupić tyle rzeczy (czyt. ubrań, butów i torebek) jeszcze do końca sierpnia, a obawiam się, że sieciówki czy sklepy internetowe nie spełnią moich oczekiwań! :P
Co raz bardziej nie mogę się nadziwić ile w ostatnim czasie pojawiło się 'specjalistów' związanych z modą. Wczoraj na jednym z portali internetowych przeczytałam artykuł na temat 'wpadek modowych Polek'! Styliści, którzy wypowiadali się na ten temat byli w szczególności poruszeni wystającymi ramiączkami od stanika spod bluzki typu bokserka, wystającymi metkami od ubrań, wyborem przez Polki mdłych kolorów ubrań, noszeniem jeansowych spodni przez większość kobiet (mimo tego, że ich zdaniem jeans nie jest must have) oraz tak popularnymi w Polsce i nie tylko leginsami! Gdy przeczytałam ten artykuł nie widziałam co mam robić czy się śmiać czy płakać, po prostu moim zdaniem osoba, która napisała to zrobiła z siebie ogromne pośmiewisko. Każda kobieta ma w swojej szafie przynajmniej jedną parę jeansowych spodni (przecież jeans jest ponadczasowy, pamiętam od najmłodszych lat posiadam takie spodnie). Specjaliści twierdzą, że takie spodnie są tylko i wyłącznie dla szczupłych kobiet. Ale przecież to nie jeans kształtuje naszą figurę tylko fason i myślę, że jest tyle fasonów ile kobiet na świecie i każda znajdzie coś odpowiedniego do swojej figury! :) A wy co sądzicie na temat takich artykułów? Ja z ogromną chęcią zostawiła bym to bez komentarza, ale nie potrafię przejść obok tego obojętnie. Jest to dla mnie śmieszne i żałosne! Czepiają się Nas Polek, ale już inne kraje nie popełniają 'modowych wpadek', bo przecież to my jesteśmy te złe, wredna i bez gustu! ;/
Na wielu blogach już od kilku miesięcy pojawia się asymetria pod każdą postacią. Dzisiaj dopiero u mnie, ale to nie dlatego, że nie podobała mi się i dopiero teraz się do niej przekonałam, tylko nie miałam kiedy Wam jej pokazać! Swoją spódnicę kupiłam na czerwcowych wyprzedażach i przyznam, że dopiero kilka razy miałam ją na sobie, głównym powodem jest brak pogody! Spódnicę połączyłam z moją koszulką DIY, którą zrobiłam jeszcze zimą, a dzisiaj po raz pierwszy miałam ją na sobie. Całość dopełniają obowiązkowo szpilki, beżowa torebka i złote dodatki! :)
Pozdrawiam w to zimne po południe! :P









wtorek, 7 sierpnia 2012

Dance of sense

Cześć Gwiazdy! :) W sobotę urządziłam sobie własny odcinek Perfekcyjnej Pani Domu. Przewróciłam cały dom do góry nogami, poukładałam w końcu w szafach ubrania, gdyż ostatnio wszystkie upychałam gdzie popadło, ale i tak w dalszym ciągu stwierdzam, że potrzebna mi jest dodatkowa szafa a najlepiej garderoba! :) A w skrócie mówiąc, sobotni dzień spędziłam na sprzątaniu całego domu! :P Ale mimo tego wysiłku i zmęczenia lubię to robić, mam wtedy czas na przemyślenia, postanowienia i zmiany w moim życiu. Przy okazji uzupełniłam listę rzeczy, które powinnam kupić do września. Przyznam się Wam, że na tej liście jest kilka par butów, no może kilkanaście :P Ale co ja poradzę, że mam takie hobby (a może to uzależnienie) :D
W sobotę też zdążyłam wyskoczyć na małe zakupy. Chodząc po sklepach z odzieżą doznałam ogromnego szoku. Już w większości z nich są rzeczy typowo jesienne, a przecież jeszcze nie było prawdziwego lata. Naprawdę jak sobie pomyślę o jesieni i zimie to od razu dostaję depresji. Po porostu nienawidzę tych pór roku i jak dla mnie lato może trwać wiecznie! :)
Od jakiegoś czasu otrzymuję wiadomości od 'życzliwych osób', które zarzucają mi, że moje stylizacje są fałszywe, gdyż prawie na każdym zdjęciu mam szpilki 12-centymetrowe i napewno zakładam je tylko do zdjęcia, gdyż nie jest normalne chodzenie na co dzień w takim obuwiu. Są gusta i guściki, jedni wolą obuwie płaskie a inni niebotycznie wysokie szpilki, jak wiecie zdecydowanie należę do tej drugiej grupy osób. Ale to nie jest tak, że ja dzień i noc chodzę w szpilkach, zdarza mi się zakładać inne obuwie, także i płaskie. Na blogu pokazuje Wam mój styl, moje outfity, pokazuje Wam jak wyglądam na co dzień, co wybieram na przeróżne imprezy i okoliczności. To ja sobie wyznaczam trendy i nie oczekuję, aby ktoś mnie naśladował. Cieszę się, że wielu z Was podobają się moje zestawy, ale za pewne każda z Was by coś w nim zmieniła na swój własny sposób i może by były to buty! To tylko takie małe wyjaśnienie, jeśli chcesz mnie o coś posądzać to najpierw porządnie to sprawdź! :) A najlepiej było by mnie poznać na żywo :P
Co do dzisiejszego zestawu to oczywiście jest w nim nutka elegancji. Pogoda niestety troszkę się pogorszyła, temperatura minimalnie spadła, ale odczuwam to zimno, więc wybrałam dziś moje ulubione ostatnio beżowe spodnie i białą koszulkę, którą połączyłam z miętową marynarką (ostatnio zauważyłam, że dużo coś mięty na moim blogu, ale co ja na to poradzę). Myślę, że te trzy kolory świetnie ze sobą współgrają. I dzisiaj na blogu swoją premierę mają koturny z River Island, mimo swojej wysokości są naprawdę wygodne, a skusiły mnie nie tylko wyglądem, ale i przyzwoitą ceną. Cały zestaw dopełniają złote dodatki i beżowa torebka! :)
Pozdrawiam! :) Zostawiam Was ze zdjęciami, a ja uciekam oglądać ponad czasowy 'Dirty Dancing' <3









czwartek, 2 sierpnia 2012

Pudrowy róż z wysokim stanem

Cześć! :) Na samym początku muszę Wam się pochwalić moimi wrażeniami po kinie, a głównie po filmie Step Up 4 Revolution 3D. A mianowicie jestem kompletnie zachwycona tym filmem, po prostu tak jak Ci ludzie tańczą to jest coś nie do pomyślenia, mega dużo pracy włożyli by osiągnąć taki poziom i szczerzę strasznie im tego zazdroszczę! Ale najbardziej jestem oczarowana głównym bohaterem tego filmu - Ryan Guzman. Tak przystojnego mężczyzny już dawno nie widziałam, po prostu ideał! <3 Z całego serca mogę Wam polecić ten film, a zwłaszcza fanom tańca! :)
Pogoda jak na razie wciąż nas rozpieszcza, a ja każdego dnia nabieram koloru na ciemniejszy brąz! Uwielbiam opalanie, a w szczególności te upalne dni! Wczoraj w końcu spotkałam się z Zuzią, z którą nie widziałam się od miesiąca, tak Kochani dobrze czytacie od miesiąca. Masakra jak ten czas szybko leci. Kilka godzin przegadałyśmy, ale nawet w skrócie nie streściłyśmy tego całego miesiąca, coś czuje, że opowieści ciąg dalszy będzie przez kilka następnych spotkań! :)
Dzisiaj przedstawiam Wam moją stylizację, w której wybrałam się do kina! :) Oczywiście podczas szału zakupów nie było  czasu na zdjęcia i dzisiaj dopiero ten zestaw był sfotografowany! :P Udało mi się kupić srebrne, długie kolczyki na wesele i czarne balerinki (kolejną parą butów, przecież nie pogardzę) ;P Pudrowe spodenki z wysokim stanem to łup wyprzedaży jeszcze z czerwca. Jak tylko je zobaczyłam to od razu poczułam do nich chemię! Szorty połączyłam z modną od dwóch sezonów koszulką z motywem flagi USA. Aby stylizacja nie była zbyt mdła, dodałam miętową torbę, aby orzeźwiła cały outfit. I Kochani tu nowość, ja bez szpilek to naprawdę rzadkość! :P
Właśnie szykuje u mnie się niezła burza :( niestety mam lęk przed takimi zjawiskami!
Ściskam i całuje Was! ;* Pa :)