Cześć Słoneczka! :)
Nie wchodząc na blogspota i na inne portale związane z modą przez kilka dni narobiłam sobie niesamowite zaległości. Wtorkowy późny wieczór i środowe całe popołudnie spędziłam na nadrabianiu wszelkich zaległości. Jak widać zajęło mi to troszkę czasu i obiecałam sobie, że przez najbliższe tygodnie nie zrobię sobie takiego urlopu od blogowania. No chyba, że jakimś cudem wyjadę na wcześniejsze wakacje, ale to raczej a nawet napewno jest niemożliwe :P
Majówka zbliża się wielkimi krokami i już zapowiada się cudownie. Tak naprawdę to cały maj będzie ciekawy. Pełno imprez i niezapomnianych wrażeń i mam nadzieję, że pogoda mnie nie zawiedzie. Czerwiec to także cudowny miesiąc, nie tylko dlatego, że mam wtedy urodziny (cwaniara), ale przede wszystkim dlatego, że czeka mnie wyjazd nad morze i to już w pierwszym tygodniu tego cudownego miesiąca. Sami wiecie, że uwielbiam nasz Bałtyk i rozpocząć nad nim sezon letni to dla mnie niesamowite przeżycie. Mam nadzieję, że pogoda będzie równie zacna jak teraz! :D
Dzisiaj prezentuje Wam kolejnego zwyklaka. Ktoś pomyśli: 'jejku znowu czarny i te paski' :D A no tak znowu, nic nie poradzę, że uwielbiam takie połączenia. Spódniczkę z baskinką połączyłam z bluzką w biało-czarne paski. Do tego założyłam bardzo charakterystyczny naszyjnik oraz klasyczne czarne szpileczki. Nie mogło zabraknąć mojej ulubionej czarnej torby i okularów z ostatniego posta, które na większości z Was zrobiły piorunujące wrażenie :)
Miłej niedzieli Wam życzę! :) I przesyłam słoneczne buziaki :*
Ps. Spódnica była prasowana, nie moja wina, że jest wykonana z takiego materiału :P
Majówka zbliża się wielkimi krokami i już zapowiada się cudownie. Tak naprawdę to cały maj będzie ciekawy. Pełno imprez i niezapomnianych wrażeń i mam nadzieję, że pogoda mnie nie zawiedzie. Czerwiec to także cudowny miesiąc, nie tylko dlatego, że mam wtedy urodziny (cwaniara), ale przede wszystkim dlatego, że czeka mnie wyjazd nad morze i to już w pierwszym tygodniu tego cudownego miesiąca. Sami wiecie, że uwielbiam nasz Bałtyk i rozpocząć nad nim sezon letni to dla mnie niesamowite przeżycie. Mam nadzieję, że pogoda będzie równie zacna jak teraz! :D
Dzisiaj prezentuje Wam kolejnego zwyklaka. Ktoś pomyśli: 'jejku znowu czarny i te paski' :D A no tak znowu, nic nie poradzę, że uwielbiam takie połączenia. Spódniczkę z baskinką połączyłam z bluzką w biało-czarne paski. Do tego założyłam bardzo charakterystyczny naszyjnik oraz klasyczne czarne szpileczki. Nie mogło zabraknąć mojej ulubionej czarnej torby i okularów z ostatniego posta, które na większości z Was zrobiły piorunujące wrażenie :)
Miłej niedzieli Wam życzę! :) I przesyłam słoneczne buziaki :*
Ps. Spódnica była prasowana, nie moja wina, że jest wykonana z takiego materiału :P