Cześć Gwiazdy! :) Na samym początku wspomnę, że jestem niemiłosiernie wściekła!!! Przez całe dwa miesiące wakacji modliłam się by była przepiękna pogoda, a ona jak na złość była przelotna. A teraz, gdy muszę siedzieć w domu nad stertą książek i różnych papierów, to słońce się do mnie uśmiecha, zagląda promieniami słonecznymi do mojego pokoju i kusi bym zostawiła naukę! Czemu nigdy nie może być tak jak chcemy?
No to dzisiaj mam za sobą kolejny dzień nauki w szkolnej ławce....:P Od samego początku doznałam wielkiego szoku jaki ogrom pracy czeka mnie w tym roku. Moje życie przez kilka następnych miesięcy będzie opierać się jedynie na planowaniu i niczym po za tym, gdyż każdy dzień muszę sensownie wykorzystać (najczęściej chyba na naukę niestety). Naprawdę z wielką chęcią bym wróciła do lat dzieciństwa, kiedy to chodziłam do przedszkola i marzyłam o tym by pójść do szkoły i jak najszybciej być dorosłą! Dziś najchętniej wypluła bym to zdanie z ust! No to chyba tyle mojego marudzenia jeśli chodzi o edukację :P
Dzisiaj mam dla Was outfit z rozpoczęcia roku! :) Nie jest to klasyczny zestaw połączenia jedynie czerni z bielą. Już ten trend dawno mi minął, że na uroczystości w szkole muszę być na galowo. Dlatego wybrałam czarne spodnie, które połączyłam z białą bluzką! Ale, żeby nie było klasycznego połączenia black&white, dobrałam do pozostałości beżową marynarkę (i tu uwaga, znalazłam ją w szafie mamy :P jakie to dziwne, że szafy naszych mam i babć kryją takie skarby) i moje dość nowe sandały na koturnie z River Island! :P Przede wszystkim musiało być elegancko, no bo jak to? :D



















