środa, 5 września 2012

Obowiązkowa elegancja :)

Cześć Gwiazdy! :) Na samym początku wspomnę, że jestem niemiłosiernie wściekła!!! Przez całe dwa miesiące wakacji modliłam się by była przepiękna pogoda, a ona jak na złość była przelotna. A teraz, gdy muszę siedzieć w domu nad stertą książek i różnych papierów, to słońce się do mnie uśmiecha, zagląda promieniami słonecznymi do mojego pokoju i kusi bym zostawiła naukę! Czemu nigdy nie może być tak jak chcemy? 
No to dzisiaj mam za sobą kolejny dzień nauki w szkolnej ławce....:P Od samego początku doznałam wielkiego szoku jaki ogrom pracy czeka mnie w tym roku. Moje życie przez kilka następnych miesięcy będzie opierać się jedynie na planowaniu i niczym po za tym, gdyż każdy dzień muszę sensownie wykorzystać (najczęściej chyba na naukę niestety). Naprawdę z wielką chęcią bym wróciła do lat dzieciństwa, kiedy to chodziłam do przedszkola i marzyłam o tym by pójść do szkoły i jak najszybciej być dorosłą! Dziś najchętniej wypluła bym to zdanie z ust! No to chyba tyle mojego marudzenia jeśli chodzi o edukację :P
Dzisiaj mam dla Was outfit z  rozpoczęcia roku! :) Nie jest to klasyczny zestaw połączenia jedynie czerni z bielą. Już ten trend dawno mi minął, że na uroczystości w szkole muszę być na galowo. Dlatego wybrałam czarne spodnie, które połączyłam z białą bluzką! Ale, żeby nie było klasycznego połączenia black&white, dobrałam do pozostałości beżową marynarkę (i tu uwaga, znalazłam ją w szafie mamy :P jakie to dziwne, że szafy naszych mam i babć kryją takie skarby) i moje dość nowe sandały na koturnie z River Island! :P Przede wszystkim musiało być elegancko, no bo jak to? :D
Pozdrawiam! :) Jak dobrze, że dziś już środa, byle do piątku! :P

Ps. Zapraszam do polubienia mojego bloga na facebook'u! (przycisk po prawej stronie na pasku bocznym) ;P








niedziela, 2 września 2012

Blue&White

Cześć Kochani! :) Aż trudno mi uwierzyć, gdy patrzę w kalendarz, że dziś już jest 2 września. Już nie ma sobie co żartować, bo dziś jest naprawdę ostatni dzień wakacji 2012! Jutro oficjalnie rozpocznę rok szkolny 2012/2013. Szczerzę Wam powiem, że gdyby ktoś się mnie spytał czy odpoczęłam przez te dwa miesiące stanowczo bym odpowiedziała, że NIE! Wcale nie czuję się wypoczęta, ok może i mam mnóstwo energii, ale to jeszcze nie to! :) W końcu nie pogardziłabym jeszcze miesiącem wolnego! :P
Piątkowy dzień spędziłam na kilku godzinnych zakupach, a wczoraj był ciąg dalszy tego szaleństwa! ;P Zakupy są mega przyjemne, ale i także męczące. Między innymi kupiłam czarną ramoneskę, na którą już od dłuższego czasu miałam chrapkę (przyznam się bez bicia, że jest to moja 6 eko skóra) ;P
Dzisiejszy cały dzień postanowiłam spędzić na całkowitym lenistwie, by zregenerować się i nastawić psychicznie na nadchodzące ciężkie i długie miesiące pracy! :) Pogoda dzisiaj nawet sprzyja, więc i na mały spacer znalazł się czas! :D
Kochani dzisiaj zestaw dla tych Pań, dla których określenie obcasy nie istnieje! W piątek zaopatrzyłam się w niebieskie lordsy, które od dawna chodziły mi po głowie (butoholiczce czyli mnie cały czas chodzą jakieś buty po głowie) :P Kobaltowa marynarka rewelacyjnie się zgrała z niebieskimi bucikami, ale żeby nie było nudno, założyłam beżowe spodnie 7/8 i do tego zwykłą białą bokserkę. Oczywiście nie mogło zabraknąć mojej beżowej torebki, z którą niedługo będę musiała się pożegnać aż do wiosny! :P
Pozdrawiam! :) I życzę tym, którzy jutro rozpoczynają szkołę, by wytrwali w swoich postanowieniach i by spełniali swoje marzenia! :)

Ps. Kochani z racji tego, że zaczyna mi się szkoła, mogę nie być tu już tak często jak w wakacje, ale postaram się, abyście nie ucierpieli na tym! A może nie będzie tak źle? :)







czwartek, 30 sierpnia 2012

Mój styl!

Cześć Kochane Serduszka! ;* Dzisiaj Wam troszkę muszę ponarzekać. Jestem zła a wręcz mogę rzec, że wściekła! Po pierwsze już naprawdę moje wakacje dobiegają końca, a czuję, że dopiero teraz świetnie mogła bym się bawić! A po drugie ostatnio cierpię na brak humoru...może jest to spowodowane pierwszym powodem mojej złości, może tym, że nadchodzi jesień, a co za tym idzie - depresja lub nie wiem naprawdę jaki jest tego powód! :( Oby mi jak najszybciej minęło, bo chyba nie wytrzymam!
Każdego roku, gdy kończą się wakacje powtarzam sobie, że od pierwszego dnia będę się 'uczyć', by nie narobić sobie mega zaległości! Ale jak to zawsze bywa i zawsze sobie powtarzam 'od jutra będę się uczyć' i tak przez cały rok do następnych wakacji. Ale może tym razem uda mi się w tym wytrwać, w końcu chcę spełniać swoje marzenia i powoli wytrwale realizuje je wszystkie po kolei, a właśnie jednym z nich są dobre wyniki w nauce! Tak wiem, może dla niektórych to głupie marzenie, ale nie dla mnie. Myślę, że nie ma większej satysfakcji jak zadowolenie z siebie i myśl, że wszystko poszło po naszej myśli! :)
Jutro bądź w sobotę w końcu wybieram się na zakupy, mam ochotę zaszaleć i na szczęście mam z czym! Nie ma to jak przypływ gotówki... ;D 'Pieniądze szczęścia nie dają...', ale zrobione za nie zakupy już tak! :)
Dzisiaj u mnie była straszna pogoda cały dzień pochmurno, ale cholernie duszno (zresztą do tej pory tak jest). Szkoda, że tak szybko robi już się ciemno, niestety zbliża się już jesień! :(
Zazwyczaj, gdy tworzę stylizacje mam w głowie kilka wyrazów 'ma być kobieco, elegancko i wygodnie' i myślę, że każda mój zestaw na tym się opiera! Dzisiaj wybrałam białą bluzkę w szare mazaje, czarne spodnie, czarne koturny i beżową torebkę. Całość dopełniły jedynie małe złote kolczyki i pierścionek. W takie strasznie duszne dni nie lubię przesadzać z biżuterią! ;P
Pozdrawiam! ;)

Ps. Jak obiecałam dzisiaj wyniki konkursu na najlepszą moją stylizację. Zdecydowanie wygrał numer 5! :)