czwartek, 7 marca 2013

Dark

Cześć Słoneczka! :)
Mój tydzień jest naprawdę zwariowany, a przede wszystkim bardzo ciężki. Sama nie wiem skąd biorę na to wszystko czas, ale póki co jakoś się udaje. Niestety opuściła nas ta piękna 'wiosenna' pogoda, nad czym bardzo ubolewam. Niestety zrobiło się strasznie zimno, a myślałam, że już nie będę musiała nosić zimowej kurtki.
Dzisiejszy zestaw jest zachowany w czerni. Jedynie biała bluzka z koronką oraz brązowe sneakersy przełamały ten mroczny zestaw. Musicie wybaczyć mi tą ramoneskę, wiem, że pojawia się po raz kolejny, ale nic na to nie poradzę, że tak ją uwielbiam. Główną rolę odgrywa tu naszyjnik od Divy, który jest dość oryginalny. Możecie zauważyć, że coś się zmieniło w moim wizerunku. Tak mam na głowie 'loki' :P Zainspirowana zdjęciami Kadika postanowiłam zrobić coś podobnego na swojej głowie, efekt sami oceńcie.
Pozdrawiam! Buziaki :)

Kochane z racji tego, że jutro jest DZIEŃ KOBIET chciałabym Wam życzyć dużo szczęścia oraz zdrowia no i przede wszystkim spełnienia marzeń bo to przecież one są najważniejsze :*

Ps. Kochani zapraszam Was na konkurs TU :)










wtorek, 5 marca 2013

Konkurs bon 5x100zł

Cześć Moje Słoneczka kochane! :*
Dziś mam dla Was konkurs, który organizuje wraz z nowym sklepem (który wraz z nadejściem wiosny ma zamiar wkroczyć na Polski rynek).
Konkurs odbywa się na stronie Vezzi.pl
Wygrywa aż 5 osób bon o wartości 100zł, który każda z wygranych osób będzie mogła zrealizować w sklepie po jego otwarciu. Spośród wszystkich zgłoszeń zostaną wybrane najbardziej kreatywne odpowiedzi, mam nadzieję, że wśród Was jest ta 5 :)
Warunki konkursu:
*odpowiedz na pytanie: Jaką biżuterię uważasz za niezbędną w swojej kolekcji i dlaczego? (TUTAJ)
*zostań obserwatorem mojego bloga lub polub na FB

Wszystkim osobom, które biorą udział życzę powodzenia! ;)

Konkurs trwa do 08.04.2013r.







niedziela, 3 marca 2013

'Jestę blogerką' + Acne killer

Cześć Kochani! ;)
Postaram się, aby posty były częściej, a nie tylko raz na tydzień. Luty był dla mnie totalnie zakręconym miesiącem, wiele się w nim wydarzyło, ale same pozytywne rzeczy. Spotkanie blogerek, nowe współprace, szkoła i rozwój mojego bloga. Niestety mój organizm troszkę na tym ucierpiał, kontuzja nogi, która pojawiła się nagle i w ogóle nie wiem z jakiego powodu, lekkie przeziębienie, które także przyszło z nienacka. Na szczęście powoli wszystko wraca do normy i mam nadzieję, że mój organizm szybko się zregeneruje i będzie w stanie funkcjonować na pełnych obrotach. 
Poprzez brak czasu nazbierało mi się trochę zaległości jeśli chodzi o posty. Dlatego teraz będą 2 lub 3 w 1 :) Dzisiaj chcę Wam pokazać kolejną stylizację, ale także recenzję maseczek Acne Killer, które przetestowałam już jakiś czas temu, a nie miałam czasu zabrać się za recenzję.
Mój dzisiejszy zestaw jest już praktycznie typowo wiosenny. Jasne kolory odzwierciedlają mój humor. Naprawdę jestem pełna pozytywnej energii i zmotywowana do dalszego działania. Nie mogłam się doczekać kiedy Wam pokażę moją super odjechaną koszulkę 'Jestę blogerką', którą dostała każda uczestniczka ostatniego spotkania blogerek. Koszulka jest według mnie naprawdę genialna, idealna dla osób z poczuciem humoru. Połączyłam ją z jasnymi jeans'ami oraz czarna ramoneską. Na nogach moje niezastąpione sneakersy. Czarna ogromna torba, biżuteria i można ruszać na shopping :)
A i nie można nie wspomnieć, że chyba zima na dobre nas opuściła. Od trzech dni nie opuszcza Nas piękne słoneczko, a temperatura powietrza każdego dnia idzie w górę. Jak cudownie od razu na sercu się robi, gdy świat otulają promienie słońca :)














Tak jak wspomniałam prócz stylizacji czas dziś też na recenzję Acne Killer.

Może na początek kilka słów od producenta
Nienawidzisz trądziku i masz już dosyć marnowania pieniędzy na nieskuteczne terapie? Przestań z nim walczyć – wygraj tę walkę od razu korzystając z Acne Killer. Acne Killer to fenomen na amerykańskim rynku który usuwa trądzik w zaledwie kilka minut.
 Acne Killer to rewolucyjna maseczka, która usuwa wypryski, zaskórniki, zanieczyszczenia skóry i powsztrzymuje nadmierne wydzialanie łoju w zaledwie kilka minut. Nie tygodnie, nie dni, ani nie godziny a tylko minuty dzielą cię od pozbycia się trądziku!
Acne Killer dosłownie wysysa trądzik, zaskórniki oraz nadmiar łoju i bakterie które powodują stany zapalne skóry. Acne Killer nie działa powierzchownie – przeciwnie, eliminuje on trądzik w tych warstwach skóry, w których on powstaje.

Po przeczytaniu tak pięknych słów od producenta byłam w 7 niebie. A bo zapomniałam wspomnieć, że nie mam idealnej cery jak to wiele z Was mi piszę. Sztuka tkwi w makijażu. Ale, gdy dostałam propozycje przetestowania tego produktu pomyślałam czemu by nie spróbować. W końcu już tyle różnych maści, kremów czy żeli przetestowałam to i to mi nie zaszkodzi.
Szczerzę Wam powiem, maseczka nie usunęła moich niedoskonałości, ale! Tak jest duże ale! Zdecydowanie moja cera się poprawiła. Małe wypryski natychmiast zniknęła, a większe po prostu się zmniejszyły. Maseczka zapobiega powstawaniu nowych wyprysków, co naprawdę mogę potwierdzić. Teraz na mojej twarzy bardzo rzadko pojawia się niechciany gość. I naprawdę jeśli ktoś ma większe lub mniejsze problemy z cerą, posiada trądzik to warto zainwestować w tą maseczkę, by poprawić stan swojej skóry. Każda z Nas chcę pięknie się prezentować, więc nie utrudniajmy sobie tego. Zresztą panowie też mogą użyć tej maseczki, nie wstydźcie się dbać o siebie, bo to nic złego jeśli robicie to z umiarem.
Jeśli chodzi o samą maseczkę, to można się troszkę przestraszyć osoby, która w niej się prezentuje. Maseczka ma kolor czarny, a konsystencja jest gęsta, jak by zawierała w sobie silikon. Jedna zaszetka 10mln jest dość wydajna. Ale jeśli chodzi o usuwanie jej, odczuwałam ogromny ból. Oczywiście pewnie nie każdy tak samo reaguje i nie każdy będzie odczuwać ból. Przetestowałam wiele maseczek i nigdy nie odczuwałam bólu, ale naprawdę warto się poświęcić dla naszej cery.